czwartek, 10 lutego 2011
Spodziewasz się gości? Zrób dipy :)

Kolejny kulinarny temat, który chodził za mną od dłuższego czasu. Impulsem była jedna impreza zorganizowana przez firmę mojego męża. Firma lubi się pokazać przed swoimi klientami, więc zorganizowała ja w jednym z najbardziej luksusowych hotelów w mieście. Była to też dla mnie okazja spróbować potraw przygotowanych przez mistrzów kuchni, taka miła odmiana od "barowego" jedzenia, które serwują gastronomiczni przeciętniacy w większości lokali w moim mieście i okolicach. Minusem była ilość - zdołam załapać się tylko na jedną ciepłą potrawę, za to do końca imprezy jadłam ile tylko dusza zapragnie marchewek i selerów naciowych zamoczonych w dipach z całego świata - tzatzikach, hummusie i guacamole.

Te trzy sosy są bohaterami tego wpisu :) Razem podane tworzą piękną, kolorową propozycje odpowiednią na każdą wizytę gości lub też na wieczorne oglądanie telewizji.

Sos tzatziki (na podstawie przepisu z tej strony z moimi modyfikacjami)

Składniki:

  • świeży ogórek
  • pęczek koperku
  • 100 ml jogurtu greckiego
  • 50 g serka śmietankowego
  • 3 ząbki czosnku
  • garść uprażonego na suchej patelni słonecznika
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

Starkować ogórek do miski, dodać drobno posiekany koperek, jogurt, serek, przeciśnięty przez praskę, uprażony słonecznik, sól, pieprz i wszystko razem wymieszać.

Sos hummus (wlaściwe a'la, na podstawie przepisu z tej strony, także z modyfikacjami)

Składniki:

  • 0,5 słoika pieczonej/grillowanej papryki
  • puszka ciecierzycy
  • 25 g serka śmietanowego
  • łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soku z limonki
  • sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wrzucić do blendera, zmiksować i gotowe.

Sos guacamole (konserwatywny wyznawca tego dipa powie - "chyba jego wariacja")

Składniki:

  • 1 dojrzałe (ważne!) awokado
  • 2-3 łyżeczki soku z limonki
  • ząbek czosnku
  • pół cebuli (lub mniej)
  • sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Łyżeczką wydobyć miąższ z awokado i razem z pozostałymi składnikami zmiksować w blenderze na gładką masę. Gotowy sos można podawać.

A tak wygląda efekt końcowy.

środa, 02 lutego 2011
Muffinki z fetą i suszonymi pomidorami

Pewnie każdy to zna - koniec miesiąca, na koncie pusto, trwa wyczekiwanie na kolejna wyplatę, a jeść coś trzeba ;)

U mnie miesiąc wyglada na ogół tak - w pierwszym tygodniu eksperymenty, zakupy i uzupełnianie spiżarni (jesli tak mozna nazwać karton na zamkniete rzeczy koło lodówki - ach, jak ja marzę o prawdziwym schowku, bo w szafkach i szufladach niewiele rzeczy mi się mieści). Kolejne dwa - mniej eksperymentów z nowymi składnikami, więcej jedzenia "standardowego", a ostatni tydzień - to dopiero czas na sztukę. Zupa pomidorowa z soku pomidorowego kupionego w tygodniu meksykańskim w jednej z sieci dyskontowej, kopytka z ziemniaków, nie wykorzystanych wcześniej, naleśniki, spagetti bolońskie i podobne "tanie" przysmaki. Staram się nie kupować zupek i sosów w proszku, glutaminianu pozbyłam się z diety w mniej wiecej 85%, ale jak w Lidlu pojawiają się tygodnie tematyczne, nie mogę sie oprzeć proponowanym przez nich produktom - własnie temu sokowi pomidorowemu czy plackom tortilla w tygodniu meksykańskim, paście curry w orientalnym itp. Dzięki takim zakupom mam zawsze na koniec miesiąca pełno produktów, ktore moge przerabiać na ciekawe, często wymyslone przeze mnie potrawy. Ostatni tydzien miesiaca to też jedyny okres, kiedy najrzadziej korzystam z książek kucharskich i przepisow w internecie. Po prostu biorę co mam pod ręka i kombinuję, modlac się by nie okazało się to wielkim niewypałem. Na szczęście w tym przypadku moge pochwalić się sukcesem :)

Poniższy przepis jest wariacją na podstawą recepture muffinkową, bez cukru, z dodatkiem opakowania fety i kilku suszonych pomidorów. Ja użyłam suszonych, ale nie zatopionych w oliwie. Mam je dzieki moim znajomym i rodzinie - każdy, kto wyjeżdża za granicę jest proszony o przywiezienie mi albo herbaty (kierunek Wielka Brytania) albo suszone pomidory (basen Morza Środziemnego). Niestety zostało mi ich tak mało, że chyba się przerzucę niedługo na słoiczkowe.

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 ml mleka
  • 90 ml oleju
  • 1 jajko
  • małe opakowanie fety, pokrojonej lub połamanej na małe kawałki
  • kilka pokrojonych suszonych pomidorów
  • przyprawy do smaku (u mnie łyżeczka oregano i pietruszki)
  • pieprz

Przygotowanie:

W jednej misce wymieszać suche skladniki (mąka + proszek + przyprawy), w drugiej mokre (olej + mleko + rozbełtane jajko). Mokre wlać do suchych, lekko przemieszać, dodać fetę i pomidory, wymieszac tylko do połączenia skladników.

Przełozyc masę do foremki muffinkowej. Piec w temperaturze 190 st. C około 25-28 minut (do suchego patyczka).

poniedziałek, 09 listopada 2009
Paszteciki z ciasta francuskiego z kapustą kiszoną
W pracy podsłuchałam ciekawą rozmowę o bigosie. Sednem jej była rola kapusty kiszonej w jesiennym menu. Zamarzyłam o posiłku z tym specjałem. Nie chciałam, by skończyło się na kotlecie z kapustą (choć i tak też było, bo w końcu kilogram kapusty to spora ilość jak na jeden posiłek ;). A że było już dosyć późno, wymyśliłam coś prostego, smacznego, szybkiego do realizacji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... PustaMiska - akcja charytatywna

Durszlak.pl